niedziela, 30 czerwca 2013

Poduszki na dziecięce krzesełka ogrodowe

Poprzedniego posta napisałam chyba w złą godzinę. Przez ostatnie tygodnie dochodziłam do siebie po jakimś paskudnym wirusie. Moje dziecię również mogłoby być zdrowsze...Jak na razie, odpukać, wszystko idzie w dobrym kierunku. 
Niedawno poproszono mnie, o zrobienie poduszek na krzesełka ogrodowe. W sumie niezły pomysł, plastik w upalne dni, nie nagrzewa się już tak bardzo i nie parzy delikatnej skóry dziecka. Zostały uszyte docelowo na ciutkę mniejsze krzesła, a uwiecznione na krzesełkach mojego bąbla. Pozdrawiam i życzę miłego dnia :-)


4 komentarze:

  1. wesołe i kolorowe nakrycia krzesełek, sama bym usiała i tak kawkę z ciastem i nade mną słoneczko;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczności, pomysł świetny, a radość duża pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że zaświeci Wam słoneczko i wszystkie wirusy pójdą precz... Swoją drogą zbiorowe rodzinne chorowanie jest strasznie wycieńczające - wiem coś o tym - więc tym bardziej trzymam kciuki, żeby wszystko już było ok!
    A poduszeczki są śliczne!! Jak mój Młody podrośnie to też muszę mu takie sprawić;)

    OdpowiedzUsuń